Klawikord

Z czym kojarzy nam się klawikord? Z „najcichszym wśród wszystkich instrumentem”? „Pradziadkiem fortepianu”? A może „ulubionym instrumentem Jana Sebastiana Bacha?” Skojarzenia będą tak indywidualne, jak indywidualna jest nasza wiedza, wrażliwość i doświadczenie. W poniższym krótkim eseju proponuję ogląd cech, które z punktu widzenia swojego ponad dziesięcioletniego doświadczenia z klawikordem uznaję za kluczowe dla pojęcia tego instrumentu jako instrumentu muzycznego – nie tego podziwianego za szybą w muzeum, lecz tego, który można usłyszeć na żywym koncercie.

Koncepcja wydobycia dźwięku z odpowiednio skróconej struny pochodzi od wielkiego klasyka matematyki, Pitagorasa. To on znany jest nam jako eksperymentator w dziedzinie akustyki muzycznej i autor proporcji liczbowej właściwej interwałom. Przesuwając pod rozpiętą struną podstawek i skracając ją stopniowo, Pitagoras wymyślił zasadę wydobywania dźwięku na instrumentach ze strunami. Samo skrócenie struny natomiast jeszcze dźwięku nie czyni, potrzebny do tego jest tzw. incytator dźwięku. Według typologii Sachsa i Hornbostela¹ rozróżniamy trzy rodzaje incytatorów – te, które strunę szarpią (plektra), uderzają w nią (młotki, pałki) i te, co po strunie ciągną (smyczki). Funkcję incytatora pełni w klawikordzie wycięty z blachy mosiężnej trójkątny pręcik, zwany tangentem.

Deutsche Cavichord Sozietät. Kopia klawikordu z muzeum klasztoru S. S. Klarysek w Starym Sączu, sygnowanego „Albertus Septemda mei fecit, mensator cracoviensis”. Rok prawdopodobnie 1634, zbudowana przez Andreasa Hermerta.

„Tangere” oznacza po łacinie „dotykać” – i tak dźwięk w klawikordzie powstaje w punkcie dotknięcia struny przez tangent, który, niepodobnie do fortepianowego młoteczka, który uderza czy klawesynowego szarpiącego strunę piórka nie odskakuje od struny, tylko pozostaje w kontakcie z nią póty, póki go palec grającego nie puści. Tangent, wbity sztywno w tylną część klawisza, stanowi część dźwigni dwustronnej prostej, nieposiadającej żadnych dodatkowych elementów, w tym akceleratorów. Prędkość specyficznego klawikordowego „dotyku” zależy wyłącznie od palca wykonawcy, od świadomości co do informacji przekazywanych strunie. Podparcie klawisza na belce nie przeszkadza przeniesieniu ciężaru palca i energii na tangent, w sposób umożliwiający, oprócz skrócenia, wprawienie struny w drganie i wytworzenie dźwięku. Jest zatem klawikordowi bliżej do instrumentów smyczkowych niż do innych instrumentów klawiszowych. Owszem, można na klawikordzie strunę i uderzyć, i poderwać – w ramach jednak różnych „efektów specjalnych”, nie zaś normalnej jego „mowy”. Klawisz klawikordu jest jakby smyczkiem, którego końcem (tangentem) gramy na strunie, natomiast kontakt palca ze struną i wpływ, jaki ma on na długość i koncepcję każdego dźwięku bliższy jest kontroli dźwięku specyficznej dla instrumentu klawiszowo-dętego, czyli organów. Z tego też głównie powodu klawikord był instrumentem ćwiczebnym dla organistów, choć miał pomagać i klawesynistom, wspierając ich w ćwiczeniu dynamicznego kształtowania kolorystyki i frazy muzycznej. Miał uzmysławiać paletę możliwości kontaktu palca ze struną i indagować indywidualne tworzenie dźwięku.

Historia klawikordu to historia muzyki. Od monochordu Pitagorasa po sto pięćdziesiąt i więcej strun w wielkich klawikordach Horna i Hassa, od instrumentu o kilku zaledwie klawiszach, po sześć oktaw klawiatury mija kilkanaście wieków tej awanturniczej i pełnej emocji historii, eksperymentów i poszukiwań doskonałego brzmienia, zawsze w służbie słusznego celu. Ciekawe, że w tym świecie burz i naporów, tak znaczą rolę odegrał instrument najcichszy ze wszystkich, a zarazem najbardziej bezwzględny dla techniki nauczyciel i wychowawca. Cierpliwa, lecz wymagająca „matka wszystkich instrumentów klawiszowych”.²

Z czym nam się kojarzy klawikord?… Może niech parę tych technicznych faktów wskaże drogę naszym skojarzeniom.

Maria Erdman – klawikordzistka, organistka, teoretyk muzyki i pedagog. W dziale Dialogus znajdziecie wywiad.

 

1 – Erich Moritz von Hornbostel i Curt Sachs „Denkschrift ubet die Vereinigung der Sammlung alter Musikinstrumente mit dem Phonogrammarchiv beim Psychologischem Institut zu einem Staatlichen Musem der Tonkunst/Memorandum on the amalgamation of the Collection of Old Musical Instruments with The Phonogrammarchiv at the Psychological Institute into a Staatliches Musem der Tonkunst”, Das Berliner Phonogramm-Archiv, 1900-2000: Sammlungen der traditionellem Musik der Welt/The Berlin Phonogramm-Archiv, 1900-2000: Collections of traditional music of the world, ed. by Artur Simon (Berlin: Verlag fur Wissenchaft und Bildung, 2000)

2 – Sebastian Virdung w Musica Getutsch, Basel, 15111: „(…) czego nauczysz się na klawikordzie, z łatwością dobrze zagrasz na organach, klawesynie, wirginale i wszystkich innych instrumentach klawiszowych.”

 

Zdjęcie główne: Niemiecki klawikord autorstwa Christiana Kintzinga z 1763 roku (więcej informacji o instrumencie: http://www.metmuseum.org/art/collection/search/503271?sortBy=Relevance&amp%3Bft=clavichord&amp%3Boffset=0&amp%3Brpp=20&amp%3Bpos=1).