„Dobrze się czuję na styku światów” – rozmowa z Mają Miro-Wiśniewską

Na tę rozmowę czekałam wyjątkowo niecierpliwie. Artyści, których twórczość stanowi odbicie wybranego przez nich pogranicza, zawsze bardzo mnie inspirowali. Podziwiałam - i podziwiam nadal - ich zdolność myślenia "ponad", ich umiejętność łączenia elementów pozornie do łączenia się nie nadających oraz wydobywania z nich rzeczy niezwykłych. Maja Miro-Wiśniewska - pedagog i flecistka specjalizująca się w grze na historycznych fletach poprzecznych i moja rozmówczyni - to autorka płyty DE ARTE RESPIRANDI, którą objęliśmy naszym medialnym patronatem. Szczególnie bliskie są jej obszary sztuki łączące estetykę barokową ze współczesną. Współprowadzi gdański zespół instrumentów historycznych i fundację SILVA RERUM i prowadzi klasę fletu traverso w Podyplomowym Studium Muzyki Dawnej Akademii Muzycznej w Gdańsku.

O sztuce oddychania i nowej muzyce na flet traverso

Wykonywanie muzyki najnowszej na instrumentach dawnych może wydawać się dla niektórych nieco dziwne i bardzo niszowe, jednak nie jest nowym zjawiskiem ani na polskiej, ani na europejskiej scenie muzycznej. Nawet wśród muzycznych konserwatystów, przywiązanych do swoich pięknych instrumentów z epoki (lub ich kopii) i pisanego na nie repertuaru, pojawiają się czasami tacy, u których rodzi się pokusa sięgnięcia po repertuar współczesny. Można znaleźć też takich wykonawców, którzy z powodzeniem i wielką pasją funkcjonują na styku dwóch światów - muzyki dawnej i nowej.

Johann Joachim Quantz

Johann Joachim urodził się w 1697 roku w wiosce Oberscheden koło Hanoveru. Choć od najmłodszych lat przejawiał zainteresowanie muzyką, to rodzina nie pozwalała, by te niewinne marzenia o zostaniu muzykiem przerodziły się w poważne plany. Ojciec Quantza był kowalem i zaplanował sobie, że syn zostanie przyuczony do rodzinnego zawodu. Jego nagła śmierć sprawiła jednak, że Johann Joachim mógł rozwijać swoją pasję i kształcić się u miejskich muzyków. Te najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa musiały jednak na długo zostać w pamięci kompozytora, który we wprowadzeniu do swojego traktatu nawiązał do nich tymi słowami:

Polskie festiwale muzyki dawnej (1)

Muzyka dawna nie jest dziś tylko milczącym świadectwem przeszłości utrwalonym w manuskryptach. Jest żywym elementem naszych czasów, naszej kultury, naszej współczesnej rzeczywistości i codzienności. A wszystko to za sprawą koncertów i festiwali poświęconych właśnie jej, których w Polsce odbywa się bardzo wiele. Gdzie bywać i czego słuchać...? Zapraszam do lektury pierwszej części przeglądu polskich festiwali muzyki dawnej.